Rozpoczynam przedślubną redukcję wagi

Dotychczas wszelkie moje akcje odchudzania przynosiły marne efekty, szczególnie ze względu na moją słaba silną wolę

Ale teraz mam poważny cel - wciśniecie się w wymarzoną suknię ślubną i oglądanie fotografii i filmu z wesela bez myśli "ale jestem tłusta"...
Z racji tego, że rozpoczyna się post, przyjmuje postanowienie
*zero słodyczy* jeżeli wytrwam w moim zamyśle przedłużam akcję do ślubu

A teraz, chociaż miałam opory, wstawiam aktualny stan:
wzrost - 170cm
waga - 71kg
BMI - 24,6 [górna granica normy]
Do tej pory schudłam 6 kg, a po wyjściu ze szpitala ważyłam 69kg i to zaprzepaściłam czipsami, pizzami i innymi paskudztwami
Mój wymarzony rezultat:
wzrost - 170
waga - 60 [a bawet 58]
BMI - 20,8
Jest to raczej jednorazowy post, nie mam zamiaru zanudzać nikogo jakimiś thininspriacjami [wtf], choć nie ukrywam porównania efektów diety przed i po działają na mnie motywując do aktywności

tak samo dodawane przez dziewczyny bilanse zjedzonych produktów, też są pomocne. Oczywiście pomijam tu osoby odchudzające się na diecie 0kcal, 300kcal czy nawet 1000kcal, moim zdaniem są drastyczne i niezdrowe. A wystarczy wyeliminować niektóre produkty, zmienić nawyki i więcej się ruszać.... ah jakie to proste
-
Agaciaaa:
-
Angelajna :):
-
Skoomplikowana:
Pokaż wszystkie (5) ›